Garnitur na studniówkę, część druga!

Nie da się ukryć, że właściwy rozmiar to absolutnie elementarna kwestia, bowiem z jakiegoś powodu panuje u nas tendencja do kupowania za dużych ubrań. Dlatego nie należy bać się dopasowania marynarki, relatywnie krótkich rękawów i spodni nie załamujących się o dołu. Pamiętaj, że  ubiór ma być dopasowany, ale też nie krępować ruchów. Musisz także wiedzieć, że rękawy w marynarce mają sięgać do kostki, za którą zaczyna się nadgarstek. Generalnie rękaw koszuli powinien wystawać spod rękawa marynarki na około 1,5 centymetra, a ramiona marynarki nie powinny wystawać poza naturalną linię ramion.
Poza tym niezwykle ważna jest sprawa długości spodni, bowiem 80% mężczyzn w Polsce nosi za długie spodnie. Musisz wiedzieć, że ogólna zasada jest taka, że gdy stoi się w pozycji wyprostowanej, spodnie powinny tworzyć jednolitą linię, bez żadnych fałd i załamań.

Natomiast im spodnie są węższe, tym ich długość powinna być mniejsza. Ponadto przy szerokości nogawki 18 centymetrów u dołu, spodnie powinny sięgać do górnej krawędzi cholewki buta, zaś z przodu powinny dotykać buta, ale się na nim nie opierać. Generalnie rzecz ujmując nie powinniśmy się sugerować się rozmiarem na metce, ponieważ jeśli ktoś ma 176 centymetrów wzrostu, to powinien zacząć od przymierzania garnituru na 170 – prawie na pewno długość rękawów w marynarce będzie właściwa, a spodnie co najwyżej będzie trzeba przedłużyć o 1 – 2 centymetrów. Analogicznie osoba o wzroście 180 – 182 centymetry powinna przymierzyć garnitur na 176. Poza tym trzeba też z rezerwą podchodzić do rad sprzedawców, gdyż niestety wielu z nich usiłuje wcisnąć za długie rękawy i za długie spodnie. W dodatku nie ze złej woli – im się po prostu wydaje, że tak powinno być.

Generalnie z materiałem na garnitur jest pewien kłopot, ponieważ żeby garnitur dobrze wyglądał, nie gniótł się i był trwały, powinien być uszyty z dobrej jakości wełny, ale to niestety implikuje wyższą cenę. W związku z tym pójście na kompromis to kupienie garnituru z niewielką domieszką włókien syntetycznych (poliester, elastan itp.). Oczywiście nie ma uniwersalnej recepty, co do maksymalnej, dopuszczalnej zawartości syntetyków, trzeba ocenić tkaninę samemu. Natomiast jeśli zawartość syntetyku będzie większa niż 30%, może to już być kompromis zbyt daleko posunięty. Odradza się także garnitury uszyte z czystej bawełny oraz z bawełny z domieszką włókien syntetycznych. Oczywiście w sklepie taki garnitur może wyglądać nawet ładnie, ale w noszeniu będzie bardzo niepraktyczny ze względu na skłonność do gniecenia się i deformacji.
Musisz wiedzieć, że wełna garniturowa bywa różnej grubości (fachowo mówi się, że ma różną gramaturę). Generalnie trzeba wybrać średnią gramaturę, żeby garnitur był całoroczny, a nie typowo letni lub typowo zimowy, dlatego należy o to zapytać sprzedawcę. Powinieneś wiedzieć też, że dobrej jakości wełna jest przyjemna w dotyku, miękka i sprężysta.